Po dłuższej nieobecności wracam do Was Żuczki:) Dziś na świeczniku kosmetyki marki Alterra. Do tej pory używałam tylko kosmetyków do włosów i ciała tej firmy ,aż z braku funduszy, kiedy to skończył się mój krem, zakupiłam kremy do twarzy tej oto firmy.Producent rekomenduje je do cery młodej i wymagającej-idealne dla mnie pomyślałam-myliłam się.Niewątpliwie zachęcił mnie skład-naturalny-pozbawiony parafiny i wszelkich innych wazelinowatych ropopochodnych badziewiów ;)Tak więc zachęcona zapewnieniami producenta pełna nadziei w moim małym rudym serduszku przystapiłam do wsmarowywania.Zakupiłam oczywiście krem zarówno na dzień jak i na noc.
A oto i one:
2 tubencje po 50 ml każda,cena to 9,99 bodajże za sztukę.A oto co obiecuje producent:
Oczywiście na obu kremach obietnice są takie same co według mnie jest lekko dziwne ponieważ krem na dzień i na noc z założenia mają służyć do czego innego...Skład obu kremów także się nie rózni:
A teraz coś o działaniu i spełnianiu obietnic:
- krem mnie nie chroni,rozpieszcza i regeneruje także niewidocznie
- o nawilżeniu także nie ma mowy,po jego nałożeniu owszem czuję na skórze film ale jest on raczej mało przyjemny-lekko klejący a skóra pozostaje ściągnięta,troszkę lepiej sprawuje sie krem na noc
- zapach-z tubki unosi sie przyjemna woń powideł różanych lecz na skórze jest to raczej zapach zielska,mało przyjemny
- makijaż słabo się na tym kremie trzyma-po paru godzinach po prostu znika i świeci się strasznie
Z każdym dniem bardziej pragnęłam targnąć się na te małe tubeczki, ale dawałam im kolejne szanse...Z mizernym skutkiem...Po miesięcznym stosowaniu zarówno na dzień jak i na noc moja twarz wygladała coraz gorzej.Skóra była przesuszony,zmarszczki zamiast ulec wygładzeniu tylko się pogłębiły-zwłaszcza te pod oczami a twarz pokryły małe, wstrętne czarne zaskórniki:(
Kremy stosuję do dłoni a firmie Alterra raczej nie powierzę już swojej twarzy...
Muminkowe całusy:*
Ty i Twoje zmarszczki <33 hihi ;*
OdpowiedzUsuń